Recenzja płyty: Hadden Sayers, „Rolling Soul”
Dzięki kobiecie zaistniał na świecie
Bardzo porządne granie i śpiewanie, bez mizdrzenia się i komercyjnego pudru.
materiały prasowe

Hadden Sayers to jeden z wielu świetnych muzyków, którym los nie oszczędził zawodowych załamań i niepowodzeń. Ten amerykański gitarzysta, kompozytor i wokalista przez wiele lat na własnej skórze doświadczał nierzetelności podejrzanych wytwórni płytowych i ludzi związanych z muzyką. Zła passa zakończyła się, gdy Sayers spotkał znaną wokalistkę bluesową Ruthie Foster, która właśnie szukała gitarzysty. Przy jej pomocy Sayers wydał w 2011 r. bardzo dobrą płytę „Hard Dollar”. W końcu lutego br. ukazał się kolejny album, „Rolling Soul”.

To w pełni autorska płyta – Hadden Sayers gra, śpiewa i jest autorem wszystkich 12 piosenek. Błędem byłoby wrzucanie go do pudełka z napisem „blues”. Zgodnie z tytułem, jest tu obok bluesa soul, rock i w ogóle bardzo porządne granie i śpiewanie, bez mizdrzenia się i komercyjnego pudru. A pani Foster też zajrzała do studia i nagrała z artystą duet w, nomen omen, „Lay Down Your Worries”.

 

Hadden Sayers, Rolling Soul, Blue Corn Music

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj