Recenzja płyty: Righteous Hillbillies, „Trece Diablos”
Południowe granie z Północy
13 własnych kompozycji wypełniających płytę zapewnia słuchaczowi blisko 50 minut muzycznej energii w dobrym stylu.
materiały prasowe

Pozostając wśród artystów współpracujących z firmą CD Baby, chciałbym zwrócić uwagę czytelników na interesujący kwartet o nazwie Righteous Hillbillies. Wbrew nazwie sugerującej, że zespół pochodzi z południa Stanów Zjednoczonych, rodzinnym miastem RH jest leżące nieopodal Chicago Joliet. Nazwa nie została jednak wybrana przypadkowo. Prowadzeni przez wokalistę Brenta Jamesa muzycy otwarcie deklarują swoje przywiązanie do southern rocka i boogie rocka, a także muzyki takich mistrzów gatunku, jak Lynyrd Skynyrd, ZZ Top czy The Black Crowes. Są głośni, rytmiczni i bezkompromisowi. Taka też jest ich nowa, druga w historii zespołu płyta „Trece Diablos”. 13 własnych kompozycji wypełniających płytę zapewnia słuchaczowi blisko 50 minut muzycznej energii w dobrym stylu. Jak napisano w jednej z recenzji, Righteous Hillbillies zapewniają, poza ostrym graniem, to, co w rock and rollu jest bardzo ważne, a nie zawsze spotykane: dobrą zabawę i zachętę do tańca.

 

Righteous Hillbillies, Trece Diablos, CD Baby

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj