Recenzja płyty: Wojciech Bąkowski, „Kształt”
Kształt dźwięku
Trzy żywioły artystyczne Bąkowskiego w jednym.
materiały prasowe

Czy można w jeszcze bardziej ascetyczny, chłodny sposób połączyć poezję i muzykę, niż ma to miejsce w nagraniach duetu Niwea? Wojciech Bąkowski, połowa tej formacji, najwyraźniej to właśnie sobie zamierzył przy pracy nad solową płytą. Na tle oszczędnych motywów dźwiękowych wykonywanych z wykorzystaniem Sammlera i pojedynczych uderzeń perkusji deklamuje swoje teksty, tworząc na tyle sugestywną atmosferę, że od razu mamy też wyobrażenie jakichś pustych i przygnębiających scenerii, wizualizacji dla tej muzyki. „Kształt” to zatem w pewnym sensie trzy żywioły artystyczne Bąkowskiego w jednym: muzyka, tekst i plastyka (ta ostatnia obecna także w edytorskiej formie winylowego wydania płyty). Kiedy wręczaliśmy autorowi Paszport POLITYKI – właśnie w dziedzinie sztuk wizualnych – udzielił nam wywiadu, w którym opowiadał o ważnej dla niego wystawie Mirosława Bałki. „Była wierszem z kształtów, zapachów, temperatury i dźwięków. Abstrakcyjnym wierszem” – mówił. I trudno się oprzeć wrażeniu, że „Kształt” jest rodzajem odpowiedzi na tamto wspomnienie.

 

Wojciech Bąkowski, Kształt, Bocian Records

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj