Recenzja płyty: Bolette Roed, "Royal Recorder Concertos"

Polacy na duńskim dworze
Arte dei Suonatori towarzyszy wybitnej flecistce piękną, subtelną grą; w jednym z utworów jest też solo koncertmistrza.
Dacapo Records/materiały prasowe

Nasz czołowy zespół muzyki dawnej Arte dei Suonatori od lat jest zaprzyjaźniony z Danią i duńskimi muzykami (a prymariusz zespołu Aureliusz Goliński jest profesorem skrzypiec barokowych w konserwatorium w Kopenhadze). Jedną z wieloletnich i stałych współpracowniczek zespołu jest rewelacyjna Bolette Roed, grająca na wszystkich, także bardzo nietypowych odmianach fletu prostego. Jej repertuar sięga aż po współczesność, ale na tej płycie artystka gra z zespołem fletowe koncerty z czasów rozkwitu baroku, czyli z czasów panowania na duńskim dworze Fryderyka IV, wielkiego melomana.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną