Recenzja płyty: Urszula Dudziak „Wszystko gra”
Wszystko gra i śpiewa
Na rewersie okładki jest zdjęcie artystki z tortem urodzinowym, ale tak naprawdę ta płyta to prezent dla fanów, oczekiwany od kilku lat.
materiały prasowe

Urszula Dudziak, Wszystko gra, Kayax

Urszula Dudziak, megagwiazda wokalistyki jazzowej, wraca na tym albumie do optymizmu i lekkości swojego wielkiego hitu „Papaya”. Zaiste mnóstwo tu radości grania (i śpiewania), miejscami ma się wrażenie, że jest to świetnie podana muzyka taneczna (bardzo to wyraźne choćby w ostatnim utworze nagranym z udziałem Miki Urbaniak), ale charakterystyczna ekspresja wokalna Urszuli Dudziak przypomina, że cały czas jesteśmy w okolicach jazzu. Słuchając tej płyty, w dużym stopniu inspirowanej muzyką etniczną, ale też funkiem, nie sposób oprzeć się refleksji nad współczesną kondycją jazzu, który wciąż szuka dla siebie nowej twarzy. Płyta „Wszystko gra” proponuje jazz radosny, spontaniczny, pozbawiony intelektualnej wyniosłości, zapraszający do zabawy. Czy nie takie są korzenie tej muzyki?

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj