Recenzja płyty: Edward Sharpe&the Magnetic Zeros, „Edward Sharpe&the Magnetic Zeros”

Alternatywa dla alternatywy
Ten kalifornijski zespół daleki jest od minimalizmu.
materiały prasowe

Od nazwy – Edward Sharpe and the Magnetic Zeros – poprzez kilkunastoosobowy skład, aż po eklektyczno-podniosłe brzmienie, wszystko jest w nim imponująco rozbudowane. Występujący w nazwie grupy Edward Sharpe w rzeczywistości nie istnieje. Jest postacią fikcyjną, bohaterem książki, której autorem jest założyciel zespołu Alex Ebert. Ten, po burzliwych przeżyciach osobistych zakończonych ostatecznie pobytem na odwyku, postanowił odrodzić się fizycznie i duchowo i w 2007 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną