Recenzja płyty: Alter Bridge, „Fortress”
Solidna forteca
Mocne, agresywne brzmienie podkreśla dopracowane kompozycje grupy i trudno znaleźć pospiesznie dodane „wypełniacze” muzyczne.
materiały prasowe

Była kiedyś postgrunge’owa grupa Creed, osiągająca największe sukcesy w latach 90. minionego wieku. Jej siłą napędową był ceniony i nagradzany gitarzysta Mark Tremonti. W 2004 r. zespół podjął decyzję o zawieszeniu działalności, po kilku latach się odrodził, ale dla wielu fanów mocnego grania ważne jest to, że bezpośrednio po zawieszeniu Creed Mark Tremonti stworzył nową grupę Alter Bridge. Muzyka zespołu, oscylująca między grunge’em a hard rockiem, od razu przypadła do gustu lubiącej ostre kawałki publiczności. Jego najnowszy album „Fortress” przez wielu krytyków uznany jest za najlepsze do dziś dziełko Alter Bridge. W wielu przypadkach mniej utalentowanych zespołów metalowy czy hardrockowy wykop ma maskować słabość wykonywanych piosenek. Tutaj mocne, agresywne brzmienie podkreśla dopracowane kompozycje grupy i trudno znaleźć pospiesznie dodane „wypełniacze” muzyczne.

 

Alter Bridge, Fortress, Roadrunner

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj