Recenzja płyty: Gaba Kulka, „Wersje”

Bez niejasności
To jeszcze nie jest dla tej artystki czas zamknięcia w jakiejś jednej szufladce.
materiały prasowe

Na dwóch płytach Gaba Kulka prezentuje zestaw piosenek mocno rozstrzelonych stylistycznie. Od klasyka Bauhausu „All We Ever Wanted Was Everything”, przez swoje świetne „Niejasności” oraz nową wersję „Na pierwszy znak” z repertuaru Ordonki, po „I Don’t Know” grupy Beastie Boys. Towarzyszy jej akustyczne trio bardzo otwartych, nieprzywiązanych do jednej konwencji muzyków, a materiał nagrany został spontanicznie, na żywo – na próbach i koncertach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną