Recenzja płyty: The Animals, „The Mickie Most Years and More”
100% muzyki i 100% bawełny
Muzyka prezentowana na tych płytach brzmi rewelacyjnie, dźwięk jest krystalicznie czysty, dynamika i selektywność wspaniałe, a wszystko to dzięki pracy Adama Ayana, mistrza masteringu.
materiały prasowe

Legendarna brytyjska grupa The Animals rozpadła się w 1966 r., zaledwie po trzech latach działalności. Pół wieku później pamięć o dokonaniach Erica Burdona i jego kolegów jest wciąż żywa i regularnie odświeżana dzięki różnym kompilacjom. Jednak takiego zestawu jeszcze nie było. Firma ABKCO zafundowała miłośnikom zespołu box pięciu CD, na których znalazły się nagrania pochodzące z czterech wydanych w USA płyt zespołu. To istotna uwaga dla kolekcjonerów, gdyż w tamtych latach amerykańscy wydawcy majstrowali przy materiale z tej strony oceanu, zmieniając kolejność bądź zestaw utworów czy nawet oryginalne okładki płyt. W żaden sposób nie umniejsza to wartości oferty ABKCO, tym bardziej że dołączono również kilka dodatkowych wersji podstawowych utworów, a także smakowity kąsek w postaci czterech najwcześniejszych nagrań, które The Animals zarejestrowali na własną rękę w 1963 r. Muzyka prezentowana na tych płytach brzmi rewelacyjnie, dźwięk jest krystalicznie czysty, dynamika i selektywność wspaniałe, a wszystko to dzięki pracy Adama Ayana, mistrza masteringu. Wisienką na torcie jest dołączona do zestawu, opatrzona stosownym nadrukiem, koszulka w rozmiarze XL, jak zapewnia producent, wykonana ze 100 proc. bawełny.

 

The Animals, The Mickie Most Years and More, ABKCO

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj