Recenzja płyty: Sharon Jones and the Dap-Kings, „Give the People What They Want”

Złota era soulu
Sharon niesie przeszłość w sobie, jej alt brzmi niczym najlepsze głosy epoki.
materiały prasowe

Ta 57-latka musiała dość długo czekać na swój czas. Najpierw odpadała w wokalnych castingach – nie ze względu na głos, lecz wygląd – potem pracowała jako strażniczka więzienna. Szansa pojawiła się, gdy zaprosił ją do współpracy nowojorski zespół The Dap-Kings, odtwarzający dziś brzmienia rodem ze złotej ery soulu. A potem – gdy z usług The Dap-Kings skorzystała Amy Winehouse, pożyczając muzyków na sesje nagraniowe swoich największych przebojów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną