Recenzja płyty: Evorevo, „Underpop”
Dwójka sterników
Przejażdżka rollercoasterem, momentami na granicy wytrzymałości, ale pełna wrażeń.
materiały prasowe

Takie alianse należą do rzadkości. Bo przecież Igor Boxx (znany z nagrań solowych i duetu Skalpel) to jeden z najpopularniejszych polskich producentów muzyki elektronicznej. A Magierski, vel Magiera, to z kolei jeden z najbardziej szanowanych producentów z kręgu hip-hopu. Teoretycznie konkurenci, dwie ważne postacie muzycznego Wrocławia, łączą szyki, zbierając przy okazji kilkoro ciekawych gości (m.in. grający na perkusji Emade czy śpiewająca Basia Wrońska). Chciałoby się, by tę płytę definiował muzycznie otwierający ją temat „Bowie w Warszawie”, w którym wokalny temat subtelnie wprowadza nastrój legendarnej już – i tak inspirującej – krótkiej wizyty Davida Bowiego w Polsce. Ale zaraz potem mamy w „Don’t Care” dość kiczowatą podróż po tanecznych latach 90., której słuchałem, zgrzytając zębami, potem znów świetnie zmontowany i ładnie rozwinięty kolaż dźwiękowy – i tak na zmianę. Przejażdżka rollercoasterem, momentami na granicy wytrzymałości, ale pełna wrażeń.

 

Evorevo, Underpop, T1-Teraz/Parlophone

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj