Recenzja płyty: Mister D, „Społeczeństwo jest niemiłe”

Kanapki z hajsem
To nie jest dobra płyta. I można by na tym skończyć, gdyby nie to, że jest to płyta ciekawa.
materiały prasowe

Dorota Masłowska, mistrzyni jednej dziedziny, przechodzi do drugiej, w dodatku takiej, w której aż furczy od celebryckiego, aktorskiego, banalnego ruchu. Zostaje piosenkarką. Konkurencję ma trudną – w kategoriach prezentacji własnej liryki do własnej muzyki jest Świetlicki ze zwyżkującymi Świetlikami. W kategorii opowiadania spranych emocji spod supermarketu infantylnym tonem jej Mister D. ma rywala w postaci Niwei.

Wcielająca się w różne postaci (narzeczona Kalisza, córka Rydzyka, żona piłkarza) Masłowska w tej wersji jest uwierającym performance’em, literacko dość przewidywalnym, a chwilami filmem z YouTube lub galerią z Naszej Klasy, które ogląda się na warszawskiej imprezie w rozterce, czy już ich bohaterom współczuć, czy się tylko nabijać. Brzmieniowo bez wielkich odkryć, głosowo – denerwująca, może przaśna, a może przewrotna odpowiedź na Yolandi z Die Antwoord. Miło zaskakuje rzecz, na którą najmniej liczyłem: wyczucie tego, czym jest muzyczna forma. Gdzie dać wokalizę, gdzie zagrać banalną melodią, gdzie chórkiem, jak budować napięcie. Trudno tego słuchać non stop, ale frazy takie jak „Zrób mi kanapki z hajsem, ze smalcem i z hajsem” pozostają i odbijają się potem, pewnie jak smak takich kanapek.

 

Mister D., Społeczeństwo jest niemiłe, Galeria Raster

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj