Recenzja płyty: Eugeniusz Rudnik, „ERdada”

Obróbka skrawaniem
Z tych nie do końca abstrakcyjnych dźwięków powstają abstrakcyjne krajobrazy.
materiały prasowe

Obecnie jestem (...) Głównym Celebransem Epitafium dla Taśmy Magnetofonowej” – mówi o sobie kompozytor i legendarny realizator dźwięku w równie legendarnym Studiu Eksperymentalnym Polskiego Radia, które już dziś nie istnieje, ale wciąż na płytach przypominany jest jego dorobek. 82-letni dziś Eugeniusz Rudnik tworzy życie po życiu tej szczególnej placówki: w studiu Bolesława Błaszczyka, wiolonczelisty, muzykologa i członka Grupy MoCarta, pracuje wciąż, jak za dawnych lat, na sprzęcie „z demobilu”, tnąc i sklejając skrawki taśmy, tworząc kolaże, które można nazwać neodadaistycznymi. (...)

 

Eugeniusz Rudnik, ERdada, Requiem Records/Narodowe Centrum Kultury 2014

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną