Recenzja płyty: Aphex Twin, „Syro”
Głębokie ożywienie
Płyta nie brzmi na szczęście jak album dinozaura i jest płytą żywiołową, ale zaskakująco poukładaną i spójną.
materiały prasowe

Niedawne Sacrum Profanum zakończyła impreza z okazji 25-lecia wytwórni Warp, która przyniosła światu niemało wybitnych płyt z abstrakcyjną i wyrafinowaną muzyką klubową do słuchania. A początek wieczoru stanowiło gremialne przesłuchanie pierwszej od 13 lat nowej płyty Aphex Twina – bodaj najwybitniejszego artysty z Warp.

 

Aphex Twin, Syro, Warp

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną