Recenzja płyty: Sufjan Stevens, „Carrie & Lowell”
Piosenki od dziecka
Muzycznie to album nieco bardziej powściągliwy, stonowany i akustyczny, bliższy wczesnym nagraniom artysty.
materiały prasowe

Jeden z najbardziej obiecujących autorów piosenek przed czterdziestką Sufjan Stevens w tym roku tę magiczną granicę przekroczy. Na razie wciąż okopuje się na pozycjach dziecięcych. Cukierkowe aranżacje oparte na tradycyjnych amerykańskich brzmieniach (odwołujące się zarazem do amerykańskiej muzyki współczesnej i folku) wraz z falsetowymi partiami wokalnymi zawsze tworzyły w jego utworach klimat niewinnego dzieciństwa. Dziecięco ambitne były koncepcje piosenkowych cykli: o planetach, apostołach, stanach amerykańskich... Aż przyszedł czas zmierzyć się z własnym dorastaniem, tak po prostu.

Sufjan Stevens, Carrie & Lowell, Asthmatic Kitty

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną