Recenzja płyty „Nathaniel Rateliff and The Night Sweet”
R&B jak za dawnych lat
materiały prasowe

Widoczna na okładce debiutu Nathaniel Rateliff and the Night Sweats nieco obnażona męska pierś ozdobiona jest, zresztą podobnie jak dłonie mężczyzny, krzykliwą biżuterią. Taka stylizacja może sugerować jakąś odmianę rapu. Tymczasem już pierwszy utwór „I Need Never Get Old”, ze swoim rytmem i wyrazistymi dęciakami, przenosi nas w krainę R&B, gospel i soulu.

Nathaniel Rateliff&The Night Sweats, Nathaniel Rateliff&The Night Sweats, Stax

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną