Recenzja płyty: Them, „The Complete Them: 1964–1967”

Nie tylko „Gloria”
Doskonała antologia niedocenianej grupy.
materiały prasowe

Warto przypomnieć, że Van Morrison zaczynał swoją karierę w połowie lat 60. poprzedniego wieku jako wokalista irlandzkiej grupy Them. Jej realny dorobek fonograficzny (nie licząc kilku płyt nagranych już bez Morrisona) to zaledwie dwa albumy wydane 50 lat temu w odstępie 10 miesięcy. Do tego kilka singli i tzw. epek. Wydawałoby się, że ukazujące się przez lata wydawnictwa dokumentujące dokonania grupy wyczerpały wszelkie możliwości kompilacji zachowanych nagrań. A jednak ukazał się zestaw, którego poważny kolekcjoner bądź fan brytyjskiego muzycznego boomu lat 60. nie może zlekceważyć: „The Complete Them: 1964–1967”.

Them, The Complete Them: 1964–1967, Sony

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną