Recenzja płyty: Rihanna, „Anti”
Przełamując plastik
Westbury Road/materiały prasowe

Rihanna dokonuje na płycie „Anti” pewnej autorefleksji. Jej wersja „Same Ol’ Mistakes” z repertuaru Tame Impala to demonstracja tego, co byśmy mieli, gdyby wokalistce z Barbadosu piosenki pisano, a nie produkowano, a jej samej pozwalano śpiewać, zamiast robić na niej eksperymenty z inżynierii wokalnej.

Rihanna, Anti, Westbury Road

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną