Recenzja płyty: Solange, „A Seat at the Table”

Młodsza zdolniejsza?
Nagrywa rzadziej i wydaje się bardziej wyrafinowana w ofercie muzycznej niż starsza siostra Beyoncé.
materiały prasowe

Nagrywa rzadziej i wydaje się bardziej wyrafinowana w ofercie muzycznej niż starsza siostra Beyoncé. Na nowy album 30-letniej Solange Knowles musieliśmy czekać aż osiem lat i jest to dość delikatna, wysmakowana płyta soulowa, która w świecie krzykliwego przekazu wydaje się wprawdzie odpowiednio podbitym nowoczesną produkcją, ale jednak ledwie szeptem. Beyoncé, idąc ideowo w podobnym kierunku – ekspresji afroamerykańskiej dumy i walki o równouprawnienie – posługuje się mocnymi obrazami.

Solange, A Seat at the Table, Saint

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną