Recenzja płyty: Kenny Wayne Shepherd, „Lay It on Down”

Muzyczna niepodległość
Kenny Wayne Shepherd wybił się na muzyczną niepodległość i służy mu to bardzo dobrze.
materiały prasowe

Okrzyknięty niegdyś cudownym dzieckiem bluesa amerykański gitarzysta i wokalista Kenny Wayne Shepherd powraca właśnie na rynek płytą „Lay It on Down”. Po wysłuchaniu umieszczonych na niej 10 kompozycji dojdziemy do wniosku, że artysta bez żadnych skrupułów wyzbył się etykietki ortodoksyjnego bluesmana i przeszedł na pozycję muzyka niezależnego od kategorii tworzącego i wykonującego to, co mu równie niezależna muza podpowiada. Nie znaczy to, że na „Lay It on Down” bluesa nie ma. Jest, ale nie wyłącznie.

Kenny Wayne Shepherd, Lay It on Down, Provogue

Ocena: 4,5/6

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj