◊ ◊ ◊ ◊ ◊

Mozart Anderszewskiego (po raz drugi)

O ile poprzednia płyta z Sinfonią Varsovią była cokolwiek ekscentryczna, to ta jakby trochę mniej, choć i tu, zwłaszcza w Koncercie G-dur, bywa, że delikatność i masywność sąsiadują ze sobą w sposób nieco zaskakujący. Za to w Koncercie d-moll ogromne wrażenie wywiera kontrast pomiędzy szklistym, groźnym brzmieniem orkiestry a łagodną, pełną smutku i rezygnacji interpretacją solisty.

Anderszewski prowadzi orkiestrę od instrumentu; tym razem nie eksperymentuje z kadencjami, stosując w Koncercie d-moll najczęściej wykonywane beethovenowskie (z niewielkimi modyfikacjami), a w Koncercie G-dur – samego Mozarta.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną