◊ ◊ ◊ ◊

Rock prosto z Toronto

Swój zespół założyli w 1996 r. (wszystkiego najlepszego z okazji jubileuszu!) i zdążyli już nagrać kilka dobrych, głośnych, rockowych płyt. Najnowsza ukazała się w lutym tego roku i, tak jak poprzednie, przynosi zestaw porządnych, rytmicznych kawałków, nawiązujących brzmieniem zarówno do klasyki hard rocka, jak i do surowego punkowego grania.

Nie szukajmy tu wirtuozerii ani odkrywania nowych krain muzycznych. To płyta dla słuchaczy szukających zastrzyku niczym nie rozcieńczonej rockowej energii, czyli specyfiku niestety nieobecnego na polskim rynku muzycznym.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną