szukaj
◊ ◊ ◊ ◊ ◊
Superduet

68-letni Amerykanin Cale od dawna inspirował młodszego o siedem lat Anglika Claptona (podobnie jak Marka Knopflera czy Carlosa Santanę), choć paradoksalnie pozostawał w cieniu tych, na których wpływał.

Płyta „The Road To Escondido” oddaje J.J. Cale’owi sprawiedliwość choćby przez to, że zawiera głównie jego kompozycje, pozostaje wszelako przedsięwzięciem wspólnym i cokolwiek zaskakującym. Nie ma tu bowiem nadmiaru solowych popisów, jest za to oszczędna, wysmakowana ekspresja gitarowa (i wokalna) służąca jednemu celowi: by wszystko brzmiało idealnie.

Gitarowy duet z towarzyszeniem zespołu Cale’a pracuje nienagannie i choć fani bezbłędnie rozpoznają partie każdego z osobna, płyta jest nad wyraz spójna. Obaj artyści wracają do źródeł, czyli do bluesa podbarwionego niekiedy domieszką country i rockową dynamiką, udowadniając, jak bardzo wyrafinowana może być ta z pozoru prosta muzyka.

Bez dwóch zdań – mistrzostwo świata ex aequo.

J.J. Cale&Eric Clapton, The Road To Escondido, Warner Music
 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj