◊ ◊ ◊

Nowy stary Waits

Efekt jest taki, że przy pierwszej przysypia się w połowie, druga sprawia wrażenie nieogarniętego chaosu, a trzecia to już naprawdę nie wiadomo co. Oczywiście, zdarzają się perły, jak choćby dwie interpretacje utworów The Ramones czy funkcjonująca dotąd w drugim obiegu wspaniała „Long Way Home”, którą Waits nagrał do filmu „Big Bad Love”.

Mimo wszystko warto sięgnąć po ten album, żeby przekonać się, w jak różne rejony zapuszczał się przez 30 lat jeden z najważniejszych spadkobierców tradycji Jacka Kerouaca.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną