szukaj
The White Stripes już bez pasków Samoobrony
Dziesiąte urodziny rodzinnego duetu.

Rodzeństwo Jacka i Meg White obchodzi właśnie dziesiąte urodziny swego duetu The White Stripes. Właśnie ukazała się ich najnowsza płyta „Icky Thump”.

Już pierwszy rzut oka na okładkę sugeruje odejście od stosowanych dotąd rozwiązań. Dominującą dotychczas silną czerwień zastąpiło czarno-białe zdjęcie White’ów w fantazyjnych kostiumach. A muzyka? Jak to u White Stripes, żadnych wielkich orkiestr i stada muzyków sesyjnych. Oboje śpiewają, Meg gra na bębnach, a Jack na gitarach. Tak zwane „ciężkie” kawałki bronią się doskonale, a niemal stuprocentowy monopol Jacka na kompozycje wydaje się nie wynikać z zachłanności na tantiemy, lecz z mnogości pomysłów, przyznaję, dobrych i nienudzących.

Rażą mnie trochę eklektyzujące całość wycieczki np. w stronę szkockiego folku, ale, szczęśliwie, tych eksperymentów jest niewiele. A jak już ma być zupełnie akustycznie, to niech będzie tak, jak w zamykającym płytę, fantastycznie pulsującym kawałku „Effect and Cause”. Chciałem im urwać te dodatkowe pół punktu za niepotrzebne eksperymenty, ale ponowne wysłuchanie superballady „A Martyr for My Love for You” wybiło mi te fanaberie z głowy.
 

The White Stripes, Icky Thump, XL 2007
 

    
 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj