Recenzja płyty: Grzegosz Bukała, "Pocztówki z Macondo"
Po literacku
Od założyciela Wałów Jagiellońskich

Przypomniał się Grzegorz Bukała! Założyciel Wałów Jagiellońskich, autor przebojów, piosenek satyrycznych, tudzież poetyckich, po długich latach milczenia wydał płytę. „Pocztówki z Macondo” w sensie stylu i estetyki są dla dzisiejszego słuchacza przypomnieniem przeszłości. Każdy z 15 zamieszczonych tu utworów może być bowiem emblematyczną ilustracją zjawiska, które nazywaliśmy zwykle piosenką autorską. Teksty mają charakter zdecydowanie literacki i da się je czytać jak wiersze. Swoje robi jednak muzyczna oprawa i kompozycje oraz fakt, iż całość materiału jest nagraniem koncertowym.

Rozbudowane instrumentarium wraz z silnym głosem Bukały przekraczają więc granice prosto pojmowanej „krainy łagodności” i zamiast piosenek mamy raczej pieśni, bardzo osobiste, w warstwie tekstowej częściej sceptyczne niż radosne i zawsze gęste od sensów. Płyta Bukały należy niewątpliwie do kultury literackiej, czyli inteligenckiej, o której mówi się dziś, że kapituluje przed masową głupawką zabaw telewizyjnych. Dobrze, że została wydana, bo czasem warto oderwać się od przelotnych mód i wszechwładnej bezrefleksyjności.
 

Grzegosz Bukała, Pocztówki z Macondo, Polskie Radio 

 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj