Recenzja płyty: Pan Profeska, "Pan Profeska"

Żywioł ska
Teksty podładowane purnonsensem

Zespół Pan Profeska istnieje już 10 lat, należy do czołówki rodzimych kapel grających muzykę ska, ale dotychczas znany był głównie z koncertów. I oto mamy wreszcie płytę dopracowaną jak należy, z przemyślanym układem utworów, świetnie zagraną i fachowo wyprodukowaną. W 12 zamieszczonych tu kawałkach przeglądają się rozmaite odcienie muzyki, którą zaczęto grywać w Anglii i na Jamajce w latach 60.

Łatwo rozpoznać można nawiązania do emblematycznych przedstawicieli gatunku jak The Specials, Madness czy Fun Boys Three, ale słuchacz cokolwiek zorientowany nie będzie miał wątpliwości, że dostaje muzykę najzupełniej oryginalną i autorską. Surrealistyczne, podładowane ironią i purnonsensem teksty wokalisty Maria Rutczyńskiego znakomicie pasują do dynamicznej pulsacji i żywiołu, który czasem zbliża się do energii punkowej, ale zawsze mieści się w ramach wyznaczonych przez zamysł kompozycyjny. No i wreszcie, co najważniejsze: niemal każda piosenka ma walory przeboju, czego w Polsce dawno nie było.

Pan Profeska, Pan Profeska, GPP
 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj