Recenzja płyty: Jaded Sun, "Gypsy Trip"
Bardzo dobrze grzeją w Dublinie
Grzeją tak, że serce staruszkom rośnie

Jeżeli ktoś lubi muzykę w stylu Led Zeppelin, AC/DC, Free czy Faces, a wstydzi się pokazywać w modnym towarzystwie z płytami wydanymi w drugiej połowie ubiegłego wieku, powinien czym prędzej kupić nową, wydaną w 2008 r., płytę „Gypsy Trip” grupy Jaded Sun. Jaded Sun to kwintet młodych Irlandczyków z Dublina, którzy kompletnie nie przejmują się britpopem i innymi modnymi odmianami alternatywnego czy indie rocka.

Od pierwszego kawałka grzeją tak, że staruszkom rośnie serce, a młodzi nie rozumieją, jak takie granie mogło się uchować na Wyspach. Mogło, mogło, a jak wskazują wyniki moich badań, Jaded Sun to nie jedyna formacja, która rozumie starego dobrego rocka lekko zmieszanego z bluesem. To muzyka do słuchania, romansowania, skakania i rytmicznego przytupywania. Do tego jeszcze doskonale wykonana i posiadająca melodię. Aż się nie chce wierzyć, że robią to wszystko tak młodzi ludzie. 

 
Jaded Sun, Gypsy Trip, Sian Records 2008 

  

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj