Recenzja płyty: Pustki, "Koniec kryzysu"

Przeboje dla inteligencji
Muzyka sympatycznie niegłupia

Miło stwierdzić, że w dobie wszechobecnego obciachu i tabloidyzacji pojawia się muzyka tak sympatycznie niegłupia. Nowy album zespołu Pustki „Koniec kryzysu” zawiera chyba wszystko, czego wymagać może publiczność krytyczna i wrażliwa. Są tu przebojowe piosenki z kapitalnymi melodiami („Parzydełko”), jest ironiczny dystans do popowej formy („Jesień”), a neorockowa energia pozostaje w pełnej zgodzie z precyzją wykonania.

Pustki wyzbyły się zupełnie pretensjonalności, właściwej sporej części naszych alternatywnych kapel, postawiły na klarowną komunikację ze słuchaczem, unikając przy tym kokietowania mniej wybrednych odbiorców.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną