Recenzja płyty: Barbara i Zuzanna Wrońskie, "Ballady i romanse"

Śmiesznie i strasznie
Pomysł autorski od początku do końca

Płyta „Ballady i Romanse” sióstr Wrońskich jest zaskakującym muzyczno-tekstowym paradoksem. Barbara, na co dzień wokalistka zespołu Pustki, i Zuzanna, na co dzień pracująca w reklamie, tworzą duet wokalny, który śpiewa niby bez popisów, jakby z przymrużeniem oka i dla zgrywy, ale bezbłędnie trafia w ucho i duszę każdego, kto muzyki słucha, a nie tylko konsumuje. Można tu odkryć inspirację Antony and The Johnsons, można snuć domysły, dlaczego siostry zdecydowały się na arcyoszczędne instrumentarium, jednak wiemy wszyscy, że pomysł jest oryginalny i autorski od początku do końca.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną