Recenzja płyty: Kazik, "Silny Kazik pod wezwaniem"

Kazik retro
Odkurzone przeboje Grześkowiaka

Kiedyś, jak każdy pamięta, Kazik śpiewał piosenki swojego ojca Stanisława Staszewskiego, co okazało się rewelacją. I oto teraz znów mamy powrót do przeszłości, trochę zapomnianej przez starszą publiczność, a zupełnie nieznanej młodym. Najnowsza płyta Kazika zawiera bowiem utwory popularnej w latach 60. kabaretowej Silnej Grupy Pod Wezwaniem.

Odkurzone przeboje Tadeusza Chyły i Kazimierza Grześkowiaka brzmią w wykonaniu Kazika imponująco. Dawniej odbierane na zasadzie aluzyjnej krytyki chłopsko-polskiej mentalności, dziś okazują się równie celne – w końcu, jak uczyli klasycy, świadomość zmienia się wolniej niż polityka i ekonomia.

Dodatkową moc aktualizującą ma głos Kazika i cała oprawa muzyczna. Warto było pogrzebać w archiwaliach – wszystkie te piosenki, satyryczne, czasem z domieszką arcyzabawnego purnonsensu, choć przeważnie znane szerokiemu audytorium, były wielce cenione przez inteligencję. Włączmy przeto zmysł krytyczny i słuchajmy.

Kazik, Silny Kazik pod wezwaniem, SP Records
 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj