Recenzja płyty: Taj Mahal, "Maestro"

Eklektyczny bluesman Taj Mahal
Dla tych, którzy nie są zafiksowani na jeden typ muzyki

Dla wielu niezbyt zainteresowanych tą muzyką słuchaczy Taj Mahal jest jednym z wielu amerykańskich artystów bluesowych, kropka. Jednak ta kropka jest zdecydowanie w niewłaściwym miejscu, gdyż poza nią Taj Mahal podróżuje o wiele dalej niż tylko do granic bluesa. Dowodem na to niech będzie najnowsza płyta tego zasłużonego, bo nagrywającego już od czterdziestu lat, artysty.

Śmiało zatytułowana „Maestro”, pokazuje Taj Mahala w bardzo różnorodnych wcieleniach stylistycznych, zgodnych zresztą z jego od dawna znanym zainteresowaniem wieloma aspektami nie tylko amerykańskiej, ale i światowej muzyki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną