Recenzja płyty: Indigenous, Broken Lands

Blues, rock i Indianin
Blues, rock i Indianin

Wszystko kiedyś zaczęło się od rodzinnego przedsięwzięcia państwa Nanji, amerykańskich Indian z plemienia Nakota. Ich zespół Indigenous w momencie debiutu płytowego dziesięć lat temu składał się z dwóch braci, siostry i kuzyna. Choć najnowszą płytę „Broken Lands” również firmuje nazwa Indigenous, to z oryginalnego składu pozostał jedynie Mato Nanji, kompozytor, wokalista i gitarzysta.

Pojawiła się za to jego małżonka, Leah, jako współautorka wszystkich utworów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną