Recenzja płyty: Jafia Namuel, In Time

Polskie jamajskie
Jak nie z Piły, a Jamajki

Aż 10 lat minęło od zarejestrowania materiału do wydania tej płyty, co w zestawieniu z tytułem „In Time” (W czas) daje efekt megaironiczny. Wreszcie się udało i zespół Jafia Namuel, dotychczas znany głównie bywalcom festiwali muzyki reggae, ma szansę na poszerzenie grona fanów. Bo płyta jest ze wszech miar godna uwagi.

Jafia gra, jakby nie powstała w Pile, ale gdzieś na Jamajce. Wokalista Dawid Portasz śpiewa (zwłaszcza w przypadku piosenek wykonywanych po angielsku) jak urodzony Jamajczyk, choć nie ma w tym głosie żadnego silenia się na imitację.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną