Recenzja płyty: Leszek Możdżer, Missa Gratiatoria

Ambitniejsze od Rubika
Ambitniejsze od Rubika

Jest to rejestracja mszy napisanej przez pianistę na jubileusz 35-lecia Akademickiego Chóru Uniwersytetu Gdańskiego. Chór ten więc odgrywa w utworze istotną rolę, ale akompaniament ma nietypowy: poza samym Możdżerem grającym na czeleście i syntezatorze – fortepian (Piotr Mania), wibrafon (Jan Freicher), instrumenty perkusyjne (mistrz „przeszkadzajek” Zohar Fresco).

Muzyka, jak to u Możdżera, wesoła, barwna i pogodna – można też powiedzieć: lekka, łatwa i przyjemna. Spokojniejsze, refleksyjne klimaty przynoszą – jak często w mszach bywa – części Credo i Benedictus, gdzie śpiew chóralny dominuje, za to w rytmicznym Sanctus powtarzanemu chóralnemu Hosanna towarzyszy perkusja i oklaski całkiem jak z Rubika. Najciekawsze w całym utworze są trzy instrumentalne interludia – nastrojowe wypowiedzi. W sumie: od Rubika ambitniejsze, jak na Możdżera – nie za bardzo. Ale może pogodzi miłośników jednego z miłośnikami drugiego.

Leszek Możdżer, Missa Gratiatoria, Alternator 2008

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj