Recenzja płyty: Lily Allen, It's Not Me, It's You

Przebojowa Lily Allen
Doskonała popowa płyta

Aż mnie skręca z zazdrości, kiedy słucham kolejnych płyt nowych, młodych gwiazdek angielskiej muzyki rozrywkowej. Amy Winehouse, Dido, Goldfrapp, Amy MacDonald, KT Tunstall... Wszystkie utalentowane, profesjonalne, twórcze, jakże dalekie od wtórnej i bezbarwnej produkcji krajowej. Wystarczy przypomnieć sobie ostatnio promowaną dźwiękową letnią zupę, szumnie nazywaną „Piosenka dla Europy”. No i teraz jeszcze do tego wszystkiego Lily Allen.

Gdyby opinię o tej młodej osobie kształtować na podstawie plotkarskich pisemek, to można by ją uznać za skandalizujące beztalencie typu pani Jola z różowym koniem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną