Recenzja płyty: Van Morrisom, "Astral Weeks: Live at the the Hollywood Bowl"

Van Morrison, mruczek z Irlandii
Jeżeli ktoś nie lubi, to jego strata

Płytę „Astral Weeks” Van Morrison nagrał jako dwudziestotrzylatek w 1968 r. Album natychmiast został okrzyknięty rewelacją i po dziś dzień znajduje się na różnych listach najlepszych płyt wszech czasów. Muzyka z „Astral Weeks” musiała wciąż odzywać się w duszy jej twórcy, ale dopiero teraz, po czterdziestu latach, publicznie do niej powrócił. Jak sam twierdzi, organizowane obecnie koncerty osiągają brzmienie, o jakim marzył nagrywając niegdyś ten album.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną