Recenzja płyty: John Németh, "Love Me Tonight"
John Németh i jego harmonijka
Ze świetnymi partiami solowymi harmonijki.

Harmonijka ustna to instrument malutki i z wyglądu niepozorny. A jednak często w rękach i ustach niektórych muzyków potrafi być nie tylko smakowitą przyprawą, ale i daniem głównym. Tak jest w przypadku Johna Németha, mieszkającego w San Francisco młodego (33 lata) bluesowego wokalisty i instrumentalisty. Najnowsza płyta artysty zatytułowana „Love Me Tonight” jest doskonałym dowodem jego umiejętności nie tylko jako wykonawcy, ale i kompozytora.

Spośród jedenastu zamieszczonych na niej utworów Németh napisał dziesięć i naprawdę nie ma się czego wstydzić. To bardzo dobra muzyka oscylująca między bluesem a soulem ze świetnymi partiami solowymi harmonijki Németha. A zamykający całość „Blues In My Hart” stanowi niezwykle smaczny i stylowy deser. Nic dziwnego, że John Németh ma podpisany kontrakt z mającą wielkie zasługi na polu promocji muzyki bluesowej prestiżową wytwórnią Blind Pig Records.
 

John Németh, Love Me Tonight, Blind Pig Records 2009 

  

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj