Recenzja płyty: Kumka Olik, "Jedynka"

Co dalej z gitarą?
Ujmująca dezynwoltura z Mogilna
Wielkopolski zespół Kumka Olik jest już nieźle znany fanom podkręconego alternatywnie rock’n’rolla, ale jego debiutancki album „Jedynka” ma szansę poszerzyć grono kibiców. Niby nic odkrywczego, w końcu „nowa rockowa rewolucja” odbyła się kilka lat temu, a jednak dezynwoltura chłopaków z Mogilna ma w sobie coś ujmującego. To jest proste gitarowe granie, czyli to, co w rocku zawsze było najważniejsze.

Kumka Olik, Jedynka, Universal 

  
 

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną