Recenzja płyty: Sławek Wierzcholski, "Blues w filharmonii"

Od swingu do country
Bluesman poszedł na całość

Lider legendarnej formacji Nocna Zmiana Bluesa w swoim nowym projekcie muzycznym bodaj po raz pierwszy sięgnął po orkiestrę symfoniczną, na szczęście przygrywającą bluesmenom dyskretnie, gdzieś w tle. Jest oczywiście legendarna harmonijka ustna lidera i jego charakterystyczny niski głos, a kilka utworów to wręcz kwintesencja gatunku, choć raczej nie w tej najbardziej tradycyjnej, surowej wersji. A jednak myślę, że płyta mocno zaskoczy fanów Nocnej Zmiany Bluesa, albowiem większość utworów to prawdziwy przegląd stylów, od swingu, jazzu, przez rockabilly, brzmienia latynoskie, aż do country.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną