Recenzja płyty: Shemekia Copeland, "Never Going Back"

Shemekia Copeland - blues w wielu kolorach
Ojciec byłby z córki dumny.

Tu już nie ma niespodzianek. Córka słynnego amerykańskiego bluesmana Johnny’ego Copelanda, Shemekia, nie spadła daleko od jabłoni. Na swoje trzydzieste urodziny artystka podarowała słuchaczom nową, piątą już płytę, „Never Going Back”. To, zgodnie z oczekiwaniami, kolejna obfita porcja dynamicznego, soulowo-bluesowego grania. Nie jest to jednak płyta ortodoksyjnie bluesowa. Być może przyczyną jest tu zmiana wytwórni – dotąd Shemekia wierna była firmie Alligator, teraz, po raz pierwszy, występuje w barwach Telarcu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną