Recenzja płyty: Partizan, "Homoapatia"

Radio w głowach
Dużo rockowej energii

Muzycy z zespołu Partizan mają za sobą doświadczenia z grania w innych kapelach (m.in. Kinsky, Post Regiment) i z pracy w rozgłośniach radiowych. Nie są bynajmniej nowicjuszami, co słychać już po pierwszych taktach otwierającej ich album piosenki „Jeśli”. Słyszymy mianowicie nader wyraźne nawiązania do rocka lat 80.: echa wczesnego U2 i The Police. Nie ma tu nadmiaru wirtuozerii instrumentalnej czy wokalnej, za to dużo jest rockowej energii – tej samej, jaka napędzała ćwierć wieku temu najlepsze zespoły polskiego boomu rockowego.

Nawet teksty, krytyczne, niekiedy wręcz (zgodnie z tytułem płyty) apatyczne, sprawiają wrażenie jakby wyjętych z tamtej wrażliwości, choć traktują o współczesności. Niby to znamy, ale „Homoapatia” nie sprowadza się do prostej powtórki: to po prostu ciąg dalszy tamtej romantyczno-rockowej przygody – z nowymi, naprawdę udanymi melodiami. Kto wie, może to właśnie radio w ich głowach pozwala tak bezpretensjonalnie korzystać z przeszłości?

Partizan, Homoapatia, Lemon Records 

 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj