Recenzja płyty: VV Brown, Travelling Like the Light

Energiczna i pogodna debiutantka
Wspomnienie dawnych popowo-soulowych przebojów.

Najbardziej ryzykowne jest chwalenie debiutanta. Już swym następnym artystycznym krokiem może pogrzebać pokładane w nim nadzieje i efektownie wykopyrtnąć się na oczach zdziwionej widowni i zawiedzionego recenzenta. Mam nadzieję, że w przypadku młodej Brytyjki VV Brown tak nie będzie, ponieważ mam zamiar ją chwalić. Zaczęło się od tego, że usłyszałem jej debiutancką piosenkę „Crying Blood” i od razu zwróciłem uwagę na jej rytm, energię i melodię.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną