Recenzja płyty: Chickenfoot, Chickenfoot

Starzy wyjadacze dają czadu
Stary dobry hard rock.

Raz na jakiś czas na łamach pism i portali muzycznych pojawia się informacja o powstaniu nowej supergrupy. Owszem, pojawiają się interesujące koalicje muzyczne z udziałem uznanych artystów, ale supergrupa to nie tylko nazwiska i życiorysy. To także umiejętność tworzenia, nie jedynie odtwarzania. Ostatnio na horyzoncie pojawiła się formacja o nazwie Chickenfoot, której skład usprawiedliwia określenie supergrupa. No bo spójrzmy: śpiewa w tym zespole Sammy Hagar, znany choćby z Van Halen.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną