Recenzja płyty: Mick Stover's Gentlemen's Blues Club, The Sky's On Fire

Nieznani grają i śpiewają nie gorzej niż bardzo znani (w Ameryce)
Mieszanina klasycznego rocka i bluesa

Żeby uniknąć zarzutów, iż idę na łatwiznę opisując tu płyty znanych artystów, chciałbym teraz polecić Szanownym Czytelnikom płytę firmowaną przez kogoś, kto nie tylko w swoim zespole nie śpiewa, ale nawet nie gra na gitarze solowej. Tym kimś jest kalifornijski mistrz gitary basowej Mick Stover. Niedawno ukazała się płyta zatytułowana „The Sky’s On Fire”, nagrana przez formację o nazwie Mick Stover’s Gentlemen’s Blues Club.

To kolejny dowód, że amerykański rynek muzyczny jest niewyczerpanym źródłem talentów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną