Recenzja płyty: Rastasize, Day By Day

Nasi na Jamajce
Polak potrafi

Sytuacja niezwyczajna: Polacy (Krystian Walczak, Dawid Portasz, Mateusz Pospieszalski) w studiu Boba Marleya na Jamajce, wespół ze światowej sławy muzykami reggae (m.in. znakomita sekcja rytmiczna Sly Dunbar i Robbie Shakespeare), nagrali album. „Day By Day”, choć z polskim udziałem personalnym i polskimi kompozycjami, brzmi jak najlepsze jamajskie roots reggae.

Wokal Dawida Portasza, występującego na co dzień z zespołem Jafia Namuel, też ma odpowiednio „czarną” barwę i tylko saksofon Mateusza Pospieszalskiego przypomina niekiedy swojskie (dla nas) klimaty. Myślę o tym bez śladu ironii, bo płyta zasługuje na duże uznanie, a przy okazji pokazuje, że miejsce urodzenia nie musi być przeszkodą w graniu muzyki urodzonej zupełnie gdzie indziej. Znów się okazało, że Polak potrafi.

Rastasize, Day By Day, Luna Records 

 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj