Recenzja płyty: Whitney Houston, "I Look To You"
Whitney powraca
Przypomina, że wciąż stać ją na wiele

Najnowsza płyta Whitney Houston „I Look To You” ma być, w zgodnej opinii amerykańskich recenzentów, przełomowa. Nie tyle chodziłoby o przełom czysto artystyczny, ile po prostu życiowy. Whitney Houston zmagała się w ostatnich latach z kłopotami małżeńskimi i zdrowotnymi, dlatego na ten album czekano jak na rozpoczęcie nowego, lepszego rozdziału w biografii.

Po prawie ćwierćwieczu od debiutu płytowego Whitney przypomina swoim fanom, że wciąż stać ją na wiele, chociaż „I Look To You” nie zawiera jakichś megahitów, a sama gwiazda stara się być zadziwiająco oszczędna w ekspresji wokalnej. Ale to dobrze, bo dzięki temu odkrywamy inną Whitney – refleksyjną, spokojną, mądrą życiowo. Sprawia wrażenie, jakby w niczym już nie przypominała tej dawnej, bardzo utalentowanej i bardzo kapryśnej gwiazdy. I za to należy się uznanie.

Whitney Houston, I Look To You, Sony Music 

 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj