Recenzja płyty: Kult, "Hurra!"

Kult jak nowy
Na taką właśnie płytę czekali starzy i młodzi fani zespołu

Trzeba od razu powiedzieć: na taką właśnie płytę Kultu czekali starzy i młodzi fani tego zespołu. Nie tylko fani, bo każdy, kto docenia dorobek artystyczny i pisarskie umiejętności Kazika Staszewskiego oraz wie, czym był i jest Kult na polskiej scenie rockowej. W ostatnich latach bywało różnie, wiele wskazuje, że zespół przeżywał pewien kryzys, którego elementem stało się odejście z zespołu waltornisty Krzysztofa Banasika. Nowy album dowodzi jednak, że wszelkie nieszczęścia minęły.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną