Rozmowa z Cezarym Bodzianowskim
Moja sztuka nie jest zgrywą

PIOTR SARZYŃSKI: - Spóźnił się pan na spotkanie prawie dwie godziny. Koledzy z redakcji żartowali, że to może jakaś artystyczna akcja, w którą zostałem wplątany.

CEZARY BODZIANOWSKI: - Powód był bardziej prozaiczny - zaspałem. A poza tym nigdy nie przeprowadzam swoich artystycznych zdarzeń w sposób spontaniczny, wszystko starannie planuję.

Żadnej improwizacji, żadnego przypadku? Aż trudno uwierzyć.

Improwizacja jest ważna i potrzebna.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną