Co brzmi w Fabryce Trzciny?
Moda na warszawską Pragę pojawiła się wśród artystów przed paru laty. Wielu z nich przeniosło tam swoje pracownie, studia, atelier. Ale pomysł Wojciecha Trzcińskiego wydawał się szczególnie karkołomny...

W 2000 r. Wojciech Trzciński pożegnał się z wygodnym fotelem wicedyrektora I Programu TVP i szukał dla siebie pomysłu na dalsze życie. - Uświadomiłem sobie, że to koniec kolejnego okresu mojej zawodowej drogi - wspomina. - Postanowiłem stworzyć więc coś od nowa. Był to czas szczytowego powodzenia clubbingu, który wymagał intensywnych wysiłków i przychylności tzw. selekcjonera, by dostać się do środka i w ścisku przez wiele godzin słuchać monotonnej muzyki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną